„Jak ktoś nie umie rządzić, to mówi, że Bruksela nie pozwala”

We wtorek w Suchorączku gościł poseł Krzysztof Ardanowski. Wiceprzewodniczący sejmowej Komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi, wiceminister w rządzie Kazimierza Marcinkiewicza i Jarosława Kaczyńskiego spotkał się z rolnikami na zaproszenie radnego sejmiku Marka Witkowskiego.

O wielu sprawach, które tu przedstawię nie dowiecie się z gazet czy telewizji – uprzedził poseł, który mówił o perspektywach i zagrożeniach polskiego rolnictwa.

– Trudno wam, rolnikom, tłumazyć, co się dzieje w rolnictwie. Wy to najlepiej wiecie. Mówienie, że na wsi jest tak wspaniale, a rolnicy zyją dostatnio, jest kłamstwem. Mało tego, mówi się, że rolnicy to uprzywilejowana grupa, która żyje koztem reszty społeczeństwa. Pomoc państwa dla rolników jest wsparciem konsumentów w zapewnieniu taniej żywności oraz zapewnienia odpowiedniej ilości żywności. Przyszłość rolnictwa zależy od wspólnej polityki rolnej Unii Europejskiej oraz polityki państwa polskiego. To nieprawda, że wszystko zależy od Brukseli. Wszystkie kraje rolnicze Unii mają własną politykę rolną i ja realizują. JUak się nie umie rządzić, to się mówi, że Bruksela nie pozwala – mówi poseł Ardanowski.

Gośc przekazał rolnikom wiele informacji dotyczących zmian w prawie, które w gruncie rzeczy są dla nich niekorzystne. Rolnicy zrobili wielkie oczy, keidy dowiedzieli się, że nie tylko nie będzie większych dopłat, ale już w tym roku beda one niższe. W kolejnych latach całkowitej zmianie poddany zostanie system dopłat, do którego wszyscy się już przyzwyczaili. Rolnicy nie będą otrzymywali już pisemnych decyzji o przyznaniu dopłat.

Tłumaczy się, że chodzi o oszczędności na znaczkach pocztowych. Moim zdaniem, chodzi oto, aby rolnik nie wiedział, ile dostanie pieniędzy, za co i aby nie mógł porównac tego do lat poprzednich – wyjaśnił Krzysztof Ardanowski.

Gość odniósł się równiez do przegłosowanej przez posłów PO i PSL reformy emerytalnej, która ma powazne konsekwencje dla rolników.

– Warunkiem uzyskania emerytury będie ukończenie 67 lat i pozbycie się gospodarstwa. W KRUS-ie nie ma przeciez tzw. lat składkowych. Jak rolnik skończy 67 lat, to jego dzieci mają już grudno powyżej czterdziestki. Które będzie tak długo czekało na przekazanie gospdarstwa? Mówi się, że można wcześniej przejść na emeryturę, ale za połowę świadczenia. Tylko, że rolnicza emerytura to jest 700 złotych, połowa z tego to 350 złotych. Jak za to żyć? Wiadomo, że nie będzie rent strukturalnych. Kto dostał niech Bogu dziękuje. Rentę strukturalną można otrzymac między 55. a 65. rokiem życia i ani roku dłużej, a co przez te dwa lata do 67 lat? Te niekorzystne zjawiska związane z nową ustawą dla rolników można by mnożyć. Tak to jest, jak ustawe pisze się na kolanie. Moje ugrupowanie zaskarży ją do Trybunału Konstytucyjnego jako niezgodną z konstytucją. To, co teraz mówię, jest polityką, ale proszę mi wierzyć, wszystko jest polityką. W myśl starej grckiej definicji polityka to mądra troska o dobro wspólne. Z tą troską niestety jest źle. Dlatego uważam, że minimum przyzwoitości, które powinno cechować każdego obywatela, to udział w wyborach i patrzenie politykom na ręce. To nieprawda, że w Polsce rządzi Platforma. Platforma sama nic nie może zrobić bez PSL-u – mówi poseł Ardanowski.

Takich akcentów na spotkaniu z politykami nie sposób uniknąć. Jednak krytyka działań PSLspotkała się z duzym poklaskiem. Chłopska partia, która chłopska już dawna być przestała, czyni wielkie szkody w polskim rolnictwie. Wystarczy tylko stanąć w kilkunastoosobowej grupie rolników i posłuchać, co sądzą o tej parti.

Źródło: Wiadomości Krajeńskie 2012, nr 21, s. 7

Responses are currently closed, but you can trackback from your own site.

Comments are closed.