Artykuł do Kalendarza Pszczelarskiego na 2013 rok

Jak ratować pszczoły?

Rola pszczół i innych owadów zapylających jest dla biocenozy bezcenna. Jak wskazywało wielu uczonych, z których Albert Einstein jest najczęściej cytowany, pszczoły są zwierzętami, w pewnym sensie, wskaźnikowymi dla czystości i równowagi w przyrodzie. Ogromne znaczenie dla zdrowia ludzkiego mają także produkty otrzymywane od tych mądrych, pracowitych stworzeń. Nie tylko miód, ale także pyłek, pierzga, mleczko, kit i inne mogą być ratunkiem dla zdrowia w tym coraz bardziej zapędzonym, zanieczyszczonym świecie. „Boża apteka” dzięki pracy pszczelarzy otwiera przed nami swoje zasoby.

Jednak może okazać się, że na naszych oczach to niezmiernie cenne dobro, z jakiego poprzez pracę pszczół i i troskę pszczelarzy ludzkość korzysta, może ulec zatraceniu. Zadajemy sobie pytanie, co jest powodem zjawiska masowego ginięcia pszczół. Zapewne wiele z prawdopodobnych przyczyn będzie trudne do usunięcia, bowiem niektórych zmian na świecie np. różnego rodzaju fal elektromagnetycznych nie jesteśmy w stanie wyeliminować. Jednak przynajmniej część powodów śmiertelności pszczół możemy ograniczyć. Umiejętna walka z warrozą, nosemozami czy chorobami wirusowymi pokazuje, że nie można się załamywać, ale trzeba szukać nowych rozwiązań i odnosić sukcesy.

Nie wszystko, niestety, zależy od wiedzy, umiejętności i determinacji pszczelarzy. Konieczna jest mądra polityka wobec pszczelarstwa, zarówno na poziomie krajowym, jak i międzynarodowym.

Parlament Europejski zwracał wielokrotnie uwagę na potrzebę ochrony pszczół, na konieczność monitorowania działań technicznych i technologicznych stosowanych w rolnictwie pod kątem ich oddziaływania na pszczoły. Szczególną odpowiedzialność musimy zachowywać w zakresie środków ochrony roślin, tych już stosowanych jak i tych, które będą dopuszczone do obrotu.

Wiele faktów wskazuje, że to właśnie środki ochrony roślin, szczególnie z grupy neonikotynoidów, mogą być jedną z przyczyn śmierci pszczół. W wielu krajach z wielką ostrożnością podchodzi się do tych środków chemicznych, a w Polsce cały czas słychać, że nie są one toksyczne.

Trzeba zadać pytanie, co jest powodem tak łagodnego traktowania producentów środków chemicznych przez polskie instytucje odpowiedzialne za rejestrację i nadzór nad nimi. Czy interesy międzynarodowych koncernów chemicznych są ważniejsze niż zdrowie pszczół, niż jakość środowiska przyrodniczego? Niestety wydaje się, że międzynarodowi lobbyści wyjątkowo skwapliwie są słuchani przez polskich decydentów.

Może świadczyć o tym także przyjęcie przez koalicję Platformy Obywatelskiej i PSL-u ustawy o nasiennictwie, która otworzyła Polskę na uprawy roślin GMO. I cóż z tego, że 9 krajów Unii Europejskiej, w tym najważniejsze z rolniczego punktu widzenia Francja i Niemcy, wprowadziły bezwzględny zakaz upraw GMO? Cóż z tego, że nie ma właściwie miesiąca, by nie ukazywały się wyniki nowych badań naukowych, jednoznacznie potwierdzających szkodliwość spożywania produktów GMO? Okazuje się, że wielkie pieniądze międzynarodowych korporacji są najważniejsze. Szkodliwość GMO wobec pszczół dostrzegł nawet Europejski Trybunał Sprawiedliwości zabraniając wprowadzania do obrotu miodu skażonego pyłkiem roślin GMO.

Jestem przekonany, że do obrony pszczół i pszczelarstwa w Polsce potrzebne są, jak może nigdy wcześniej, jedność i współpraca organizacji pszczelarskich. Mamy dwuznaczną sytuację, w której część organizacji pszczelarskich sygnalizuje ogromne problemy w produkcji pszczelarskiej i zdrowotności rodzin pszczelich, a inni przedstawiciele środowiska twierdzą, że wszystko jest w porządku bo dla nich ważniejsza jest, jak się domyślamy, uległość wobec ministra i jego partii, niż solidarność z innymi pszczelarzami.

Ratowanie pszczół w Polsce jest możliwe. Wiedza i umiejętności pszczelarzy nie są jednak wystarczające do skutecznej obrony pszczelarstwa. Potrzebne są mądre decyzje administracji państwowej, przede wszystkim ministerstwa rolnictwa, a także wsparcie samorządów różnych szczebli. W cynicznym świecie, w którym gra interesów jest ważniejsza niż dobro ludzi i przyrody, dla uzyskania wsparcia trzeba koniecznie postawić na współpracę i jedność wszystkich pszczelarzy. W 2013 roku życzę tego całemu środowisku polskich pszczelarzy i pozdrawiam wszystkich serdecznie.

Responses are currently closed, but you can trackback from your own site.

Comments are closed.