Z wizytą w Janowie

Dość rozpowszechniania kłamstw o polskiej hodowli koni arabskich. W czasie kolejnej wizyty w Stadninie Koni w Janowie Podlaskim Jan Krzysztof Ardanowski przedstawił na konferencji prasowej dokumenty pokazujące, jak kiepsko była zarządzana stadnina w czasach Prezesa Treli, z którego politycy PO i propaganda TVN chcą uczynić bohatera i geniusza. Dane CBA i audyt przeprowadzony w 2016 roku (wyraziłem zgodę na jego upublicznienie i nie rozumiem dlaczego do tej pory był poufny) pokazują wiele błędów w pilnowaniu interesu skarbu państwa przez odwołanego przez Ministra Jurgiela prezesa stadniny. Pokazał także wyniki kontroli NIK z 2019 roku, z czasów prezesa Krzysztofa Kwiatkowskiego, obecnego Senatora PO, które pozytywnie oceniają stan zdrowia i utrzymania zarówno koni, jak i krów w gospodarstwie. Również w nadzorze KOWR-u Najwyższa Izba Kontroli nie dopatrzyła się niedociągnięć.
Ponadto spędził od szóstej rano kilka godzin przy porannym oprzęcie koni, przy doju, przy karmieniu i usuwaniu obornika. Nic złego nie działo się i nie dzieje się ze zwierzętami w Janowie.
Dlaczego zatem politykom Platformy zależy na psuciu wizerunku polskiej hodowli koni arabskich? Czy chodzi o to, że kłamstwa o upadku hodowli i mitycznych błędach w państwowych stadninach, rozsyłane po świecie, powodują, że, jak zauważa Polski Związek Hodowców Koni Arabskich, spada cena sprzedawanych koni i ogromne pieniądze zarabiają międzynarodowi pośrednicy handlujący końmi? Jak można kłamstwami, w które wierzy część społeczeństwa, wielu ludzi kochających te szlachetne zwierzęta, tak szkodzić Polsce?

Both comments and pings are currently closed.

Comments are closed.