Posiedzenie nr 26 w dniu 21-09-2016

3. punkt porządku dziennego:

Pierwsze czytanie rządowego projektu ustawy o zmianie niektórych ustaw w celu ułatwienia zwalczania chorób zakaźnych zwierząt (druk nr 832).

Poseł Jan Krzysztof Ardanowski:

    Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Pani Minister! Chcę przedstawić opinię, uwagi Klubu Parlamentarnego Prawo i Sprawiedliwość do zmian ustawowych zawartych w druku nr 832.

    Nie jest żadną tajemnicą, że wprowadzamy te rozwiązania po to, by wreszcie w sposób skuteczny rozprawić się z afrykańskim pomorem świń, którego skutki dla polskiego rolnictwa mogą być bardzo, bardzo negatywne. Tego wątku nie będę rozwijał, bo rozmawialiśmy o tym przy okazji ustawy, którą w trybie pilnym przyjęliśmy na ostatnim posiedzeniu Sejmu.

    To, że nie udało się od lutego 2014 r. wyeliminować wirusa afrykańskiego pomoru świń, powinno dla nas wszystkich być powodem głębokiej refleksji o konieczności podjęcia skutecznych działań. Konieczne są pewne działania nadzwyczajne, bo i sytuacja jest nadzwyczajna. Trzeba nałożyć nowe obowiązki na wszystkich, od których zależy zapobieganie rozprzestrzenianiu się wirusa, i w konsekwencji doprowadzić do uwolnienia Polski od tej choroby. Te rozwiązania, wspominała o tym pani minister, dotyczą nie tylko tej konkretnej jednostki chorobowej, ale również, jeżeli zostaną wdrożone, na przyszłość pozwolą wyeliminować inne potencjalne zagrożenia chorobowe.

    Dotychczasowe działania związane ze zwalczaniem ASF pokazują słabość obowiązujących rozwiązań prawnych i istotne luki w ich stosowaniu. Choćby wspomniany system identyfikacji i rejestracji zwierząt, który odpowiada za identyfikację producentów, siedzib stad, przemieszczeń zwierząt, pozwalający na śledzenie historii życia zwierząt, jest nieskuteczny i niestety nieszczelny. Chcemy mieć pewność, że wszystkie zwierzęta są oznaczone w odpowiednim czasie przy pomocy kolczyków, tatuaży lub paszportów, są zgłoszone do rejestru, jest informacja o przemieszczaniu się tych zwierząt, o uboju lub śmierci zwierzęcia. Wielkim problemem, który napotykamy w trakcie praktycznej realizacji, jest program bioasekuracji wprowadzony jeszcze przez pana ministra Sawickiego. Okazuje się, że część rolników kwestionuje sens tego programu. Są poważne trudności, chodzi choćby o zabezpieczenie gospodarstw, lekceważenie nakazywanych działań, brak w wielu gospodarstwach środków finansowych na jego realizację, problem transportu i uboju zwierząt, także transportu padliny i odpadów poubojowych, problem wykładania mat dezynfekcyjnych na drogach – to są zadania dla zarządów dróg. Istotnym problemem, z którym w tej chwili trudno sobie poradzić, jest zmniejszenie populacji zwierząt dzikich z gatunku wrażliwych, czyli odstrzał dzików, o którym tyle się mówi, pytanie, jak to zrealizować. To pokazuje słabość państwa.

    Ta ustawa zmienia kilka ustaw, które zawierają przepisy szczegółowe, wprowadza nowe obowiązki dla posiadaczy zwierząt, podmiotów prowadzących gospodarkę łowiecką, wyposaża Inspekcję Weterynaryjną w możliwość nakładania dodatkowych nakazów, zakazów i ograniczeń, również doprecyzowuje dane, które powinny znaleźć się w rejestrze podmiotów, poprzez wprowadzenie numerów PESEL i REGON, by łatwiej i sprawniej móc śledzić zjawiska związane z przemieszczaniem zwierząt, zapewnia również środki budżetowe na realizację programu bioasekuracji.

    Jestem przekonany, że uwolnienie Polski od afrykańskiego pomoru świń i zapobieganie rozprzestrzenianiu się ewentualnych innych chorób zakaźnych jest naszą wspólną sprawą. Zdaję sobie sprawę, że rywalizacja polityczna jest solą demokracji. Pewnie o wielu sprawach, również o tym, jak do tej pory odbywało się zwalczanie afrykańskiego pomoru, jakie ewentualne problemy, błędy czy zaniechania wystąpiły, możemy oczywiście rozmawiać. Jednak wydaje mi się, że w sytuacjach najwyższego zagrożenia, a wystąpienie afrykańskiego pomoru świń jest takim stanem najwyższego zagrożenia dla gospodarki państwa, dla rolnictwa, musimy umieć wznieść się ponad podziały polityczne i działać dla dobra Polski. To są może słowa ważkie, ale jestem przekonany, że ta sytuacja, w jakiej się wspólnie znaleźliśmy, w jakiej znajduje się polskie rolnictwo, wymaga działań nadzwyczajnych, wymaga pewnych dodatkowych obowiązków, które muszą na siebie przyjąć wszyscy uczestnicy, od których zależy zlikwidowanie tej choroby w Polsce, a my, politycy, odpowiedzialni za sprawy rolne, musimy ponad tymi podziałami, które nas w jakiś sposób różnią, wznieść się i wspólnie działać dla dobra Polski. Dziękuję bardzo. (Oklaski)

Video

Both comments and pings are currently closed.

Comments are closed.