Posiedzenie nr 17 w dniu 28-04-2016

9. punkt porządku dziennego:

Sprawozdanie Komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi o rządowym projekcie ustawy o zmianie ustawy o rejestracji i ochronie nazw i oznaczeń produktów rolnych i środków spożywczych oraz o produktach tradycyjnych oraz niektórych innych ustaw (druki nr 385 i 450).

Poseł Jan Krzysztof Ardanowski:

    Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Mam zaszczyt w imieniu klubu Prawa i Sprawiedliwości przedstawić uwagi do ustawy o zmianie ustawy o rejestracji i ochronie nazw i oznaczeń produktów rolnych i środków spożywczych oraz o produktach tradycyjnych oraz niektórych innych ustaw zawartej w druku nr 385 i sprawozdania komisji, druk nr 450.

    Przyjęcie tej ustawy nie jest tylko prostą konsekwencją dostosowania polskiego prawa do rozporządzenia Parlamentu i Rady nr 1151 z 2012 r. Jeśli chodzi o to dostosowanie, trzeba to zrobić. Wynika to również z analiz, jakie Komisja Europejska w zakresie stosowania oznaczeń ˝chroniona nazwa pochodzenia˝, ˝chronione oznaczenie geograficzne˝ i ˝gwarantowana tradycyjna specjalność˝ przeprowadziła i zaleciła. Wydaje mi się, że w Polsce mamy wielką szansę, by w oparciu o te przepisy ułatwiające rejestrację produktów regionalnych, tradycyjnych, oznaczeń geograficznych dokonać pewnego istotnego kroku w rozwoju tej części produkcji rolniczej. Nie jest żadną tajemnicą, że konsumenci coraz częściej szukają żywności nie anonimowej, nie masowej, ale żywności, która kojarzy się albo z tradycyjnym sposobem wytwarzania, albo z określonymi miejscami pochodzenia, regionami geograficznymi.

    Wiele krajów Europy Zachodniej z tego uczyniło główny element marketingu, promocji. Dość powiedzieć, że przed wejściem Polski do Unii Europejskiej, krajów z naszej części Europy, Włosi, Francuzi zarejestrowali bez jakichś szczególnych utrudnień setki takich produktów. Kiedy my weszliśmy, okazało się, że procedury są skomplikowane i tych produktów w Polsce do tej pory zbyt wiele nie udało się zarejestrować. Natomiast logika podpowiada, żeby tą przetartą drogą znanych produktów włoskich, francuskich, hiszpańskich, choćby francuskich znaków oceniających AOC, appellation d’origine contrôlée, czy innych… żeby również tak postępować. Tym bardziej że Polska ma niesamowite, szczególne, wyjątkowe warunki, by podkreślać tradycje produkcji żywności, regionalizm produkcji żywności. Przecież na naszych ziemiach, na naszych terenach, pomimo że migracje powojenne mocno wymieszały Polaków z różnych części kraju, można odtworzyć tradycje żywnościowe, tradycje kulinarne nie tylko Polaków, ale mieszkających wśród nas Rusinów, Żydów, Niemców, Olendrów, mennonitów, również narodów, które w tej chwili żyją na terenie Polski. To jest ogromne bogactwo, bogactwo kulturowe, bogactwo, które nie tylko przynosi nam chlubę jako krajowi wielonarodowemu, wielokulturowemu, ale również może być znakomitym elementem promocji żywności zarówno na rynku krajowym… Konsumenci oczekują tego, by odchodzić, powtórzę jeszcze raz, od anonimowej, masowo wytwarzanej, przemysłowej żywności na rzecz produktów, które są rozpoznawane, które są zdrowe, które są poszukiwane, które są wręcz ozdobą stołów.

    To dotyczy pewnych dobrych i wysoko ocenianych snobizmów, które mogą być tym elementem zachęcającym do kupna właśnie tych produktów, ale to nie dotyczy wyłącznie konsumentów polskich na rynku wewnętrznym, chociaż, zdaniem naszego klubu, rynek wewnętrzny żywności jest szalenie ważny. Zaniedbaliśmy go, myśląc, marząc o jakichś mirażach eksportu. Ważne, żebyśmy ten rynek wewnętrzny odzyskali. Ale to dotyczy nie tylko konsumentów polskich. Te rozwiązania ułatwiające rejestrację również pozwolą zwiększyć ilość produktów, które są naszą wizytówką dla turystów odwiedzających Polskę, dla tych wszystkich, którzy chcą z Polski wynieść dobre wrażenia, wspomnienia o naszym bogactwie kulturowym, naszej tradycji, ale również wiąże się to ze wspomnieniem kulinarnym.

    Takie rozwiązania dotyczące produktów wędliniarskich, serów, alkoholi, maceratów czy też destylatów owocowych przecież bardzo wielu również polskich turystów uzyskuje, wyjeżdżając do innych krajów Unii Europejskiej czy też na Bałkany. Dlaczego my z tego nie mielibyśmy również zrobić praktycznego użytku?

    Dlatego ta ustawa, którą popieramy – dziękuję również komisji i podkomisji kierowanej przez pana posła Dolatę za poprawienie jeszcze tej ustawy – jest bardzo ważna i pomoże polskiemu (Dzwonek) rolnictwu. Dziękuję bardzo. (Oklaski)

Video

Both comments and pings are currently closed.

Comments are closed.