Wywiad dla Dzień Dobry Toruń o węźle Dźwierzno i nowej strefie ekonomicznej.

Rozmowa z Janem Krzysztofem Ardanowskim o węźle Dźwierzno i nowej strefie ekonomicznej.

Ta inicjatywa może być wielkim impulsem do rozwoju powiatu toruńskiego – wzdłuż autostrady A1 na wysokości Dźwierzna może powstać nowa strefa ekonomiczna o powierzchni kilkuset hektarów. Dzięki temu chełmżanie i okoliczni mieszkańcy mogą zyskać połączenie z autostradą.

Kwestia budowy węzła autostradowego Dźwierzno – na wysokości Chełmży i gminy Chełmża – od lat wraca jak bumerang. Od lat też pojawiają się te same argumenty, że będzie to impuls do rozwoju północnej części powiatu toruńskiego, że zyskają na tym mieszkańcy Chełmży, gminy Chełmża, a także ościennych gmin. To jednak było za mało. Węzła wciąż nie ma. A jeśli dodamy do tego szacunkowe koszty – ok. 100 mln zł – to mamy gotową odpowiedź: że ten węzeł raczej nie ma szans na rychłe oddanie do użytku.
   
A przecież są możliwości techniczne i formalne, żeby taki zjazd z A1 w Dźwierznie powstał i to bardzo szybko. W umowie z koncesjonariuszem autostrady pomiędzy Toruniem a Trójmiastem znalazły się bowiem zapisy, które umożliwiają wybudowanie dodatkowej infrastruktury na tej autostradzie, a mianowicie zjazdów, wiaduktów czy bramek. Tak dogodnych warunków nie ma np. na autostradzie A2 w Wielkopolsce, gdzie bez zgody koncesjonariusza nie można nic wybudować na autostradzie.

Jako parlamentarzysta podjąłem starania, żeby wyjść z tego impasu, jaki jest wokół węzła Dźwierzno. Potrzebny jest dodatkowy argument, który przeważy za jego budową. Może być nim nowa strefa ekonomiczna na kilkuset hektarach właśnie w Dźwierznie – wzdłuż autostrady A1. To są tereny Skarbu Państwa, które powinny być przeznaczone pod przemysł. 

Tymi gruntami dysponuje Agencja Nieruchomości Rolnych, która już podjęła decyzję, że nie będzie ich sprzedawać rolnikom. Te tereny mają być przekazane jako zwarty, kilkusethektarowy kompleks do Pomorskiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej. Wspólnie z wicewojewodą Józefem Ramlauem w miniony czwartek spotkałem się w tej sprawie z Aleksandrą Jankowską, prezes Pomorskiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej w Sopocie.

Propozycja przejęcia przez PSSE zwartego kompleksu gruntów została bardzo dobrze przyjęta. Spółka potrzebuje takich zwartych terenów wzdłuż autostrady A1. Takich gruntów w naszym regionie nie ma. Bez problemu znajdziemy niewielkie, kilkuhektarowe działki w różnych miastach powiatowych, ale nigdzie w naszym województwie nie ma tak atrakcyjnie położonych wielkich kompleksów działek. A są one pożądane przez inwestorów.

Rozmowy już się zaczęły. Toczą się między ANR i PSSE. Nowa strefa ekonomiczna będzie bezsprzecznym argumentem do budowy węzła w Dźwierznie obsługującego nowe inwestycje. Ale przede wszystkim stanie się wielkim impulsem do rozwoju tej części powiatu toruńskiego.

W minionym tygodniu kujawsko-pomorski zespół parlamentarny, na czele którego stoję, zwrócił się do Ministerstwa Infrastruktury i Budownictwa ze stanowiskiem w sprawie przyspieszenia prac nad zaprojektowaniem i wykonaniem nowego zjazdu z autostrady Al w Dźwierznie. Ostatecznie zajmie się tą kwestią Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad. Budowa nowego węzła może się okazać tańsza niż wspomniane 100 mln zł. Wszystko przez to, że można wykorzystać dwa istniejące już wiadukty nad A1.

Jestem przekonany, że w tej kadencji rozpocznie się przynajmniej projektowanie nowego węzła. A nowa strefa dla inwestorów w pobliżu Chełmży postawi na nogi ekonomicznie tę część powiatu toruńskiego.

https://ddtorun.pl/pl/586_felietony/8988_ardanowski_czas_na_wezel_dzwierzno_i_nowa_strefe_ekonomiczna.html

Both comments and pings are currently closed.

Comments are closed.