Wystąpienie posła Jana Krzysztofa Ardanowskiego w debacie parlamentarnej w dniu 11 stycznia 2012 r.

Wystąpienie posła Jana Krzysztofa Ardanowskiego w debacie parlamentarnej nad pilnym rządowym projektem ustawy o składkach na ubezpieczenie zdrowotne rolników za 2012 rok, w dniu 11 stycznia 2012 r.

Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Mam zaszczyt przedstawić w imieniu klubu Prawo i Sprawiedliwość uwagi do projektu ustawy.

Trybunał Konstytucyjny wyrokiem z 26 października 2010 r. uznał, że art. 86 ust. 2 ustawy z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych jest niezgodny z Konstytucją RP. Trybunał uznał, że w ciągu 20 lat transformacji, od 1990 r., kiedy ustalono zasady ubezpieczenia społecznego rolników, na wsi zaszły istotne zmiany strukturalne i jest grupa rolników, za których państwo nie musi płacić składki zdrowotnej, bo ich dochody pozwalają na samodzielne opłacanie tej składki. Trybunał zaznaczył także w pkt 11 wyroku, że ze względu na złożoność materii związanej z dochodami rolników należy podjąć intensywne prace wykraczające poza ustawę zdrowotną, której przepisy zostały uznane za niekonstytucyjne. Z tego też powodu Trybunał Konstytucyjny wprowadził wyjątkowo długie vacatio legis, wynoszące 15 miesięcy.

Dostrzegamy wszyscy, że wieś się różnicuje. Świadczą o tym od kilku lat m.in. dane polskiego FADN. Jednak przekonanie o wysokich dochodach rolników, tej mitycznej mannie z nieba pieniędzy unijnych, jest w znacznej mierze nieprawdziwe, biorąc pod uwagę znacznie niższe dopłaty w Polsce w stosunku do krajów starej Unii Europejskiej, wzrost kosztów produkcji m. in. będący wynikiem wzrostu cen paliwa, także drastyczny wzrost podatku rolnego. Może taką determinację jak w szukaniu pieniędzy w kieszeniach rolników rząd powinien wykazać w wywalczeniu w Unii Europejskiej równych dopłat na lata 2014-2020, wtedy nie byłoby problemu z dochodami naszych rolników.

Rząd, lekceważąc Trybunał Konstytucyjny oraz głosy parlamentu o potrzebie intensywnych prac, zmarnował 14 miesięcy, i przedstawił projekt ustawy tuż przed upływem terminu wyznaczonego przez Trybunał Konstytucyjny. Projekt ustawy, rozesłany do uzgodnień międzyresortowych i do konsultacji społecznych, został przyjęty przez Komitet Ekonomiczny Rady Ministrów, jednak na posiedzeniu Rady Ministrów wyrzucono do kosza procedowany projekt ustawy i jak królika z kapelusza wyciągnięto całkiem inny, który skierowano do Sejmu, już bez konsultacji społecznych. Uniemożliwiono w ten sposób rolnikom i ich organizacjom wykonanie przysługującego im prawa wyrażenia opinii w sprawie tworzonego prawa. Projekt ustawy, napisany na kolanie, jest wynikiem jakiegoś handlu politycznego w ramach koalicji, a nie logiczną, wypracowaną z uwzględnieniem wszystkich uwarunkowań propozycją rozwiązań systemowych. Jest de facto kpiną z rolników.

Przedstawiony projekt nosi znamiona niekonstytucyjności. Klub Prawa i Sprawiedliwości jest przeciwny, by niekonstytucyjność jednych ustaw eliminować innymi przepisami łamiącymi konstytucję Rzeczypospolitej. Bo czy dopuszczalne jest pobieranie składki zdrowotnej od domowników, dzieci rolników powyżej 16. roku życia, niemających żadnych dochodów? Przypomnę, że wielu młodych ludzi pozostaje w gospodarstwach rolnych, pomagając swoim rodzicom, i kontynuuje naukę w systemie zaocznym. Ci młodzi ludzie z własnej kieszeni opłacają koszty nauki, a teraz mają być obłożeni składką zdrowotną. To jest nie tylko niekonstytucyjne, ale i niemoralne. Wielu młodych ludzi po szkole nie może znaleźć pracy. Przecież sytuacja na rynku pracy, o czym już pewnie wszyscy wiedzą, także z koalicji, szczególnie młodych ludzi, jest wyjątkowo dramatyczna. Za tych młodych ludzi, którzy zarejestrują się jako bezrobotni, składkę zdrowotną płaci państwo. A ci, którzy wracają do swoich rodziców i z mocy prawa stają się domownikami rolnika, więc muszą być w ciągu 14 dni zgłoszeni do ubezpieczenia, ci, którzy odciążają de facto rynek pracy, nie tylko nie otrzymują pomocy państwa, tak jak bezrobotni, ale są od razu obłożeni składką zdrowotną. Jesteśmy zdecydowanie przeciwni takiemu traktowaniu młodych ludzi na wsi.

Trybunał Konstytucyjny nakazał dyferencjację, czyli zróżnicowanie, rolników w zależności od uzyskiwanych dochodów, a nie od ilości dzieci powyżej 16. roku życia. To jest uderzenie w rodziny wielodzietne. To jest widoczny przykład swoiście rozumianej polityki prorodzinnej Platformy Obywatelskiej i Polskiego Stronnictwa Ludowego.

Wysoka Izbo! Nie ma także spójności między ustawami, które obecna koalicja przygotowuje dla parlamentu. W ustawie z 2010 r. ustalono, że gospodarstwa dochodowe, zdolne do ponoszenia nowych danin publicznych mają powierzchnię powyżej 50 ha i w odniesieniu do nich podniesiono składkę do KRUS. W obecnej ustawie twierdzi się, że już gospodarstwo o powierzchni od 6 ha przynosi dochód, po który w postaci składki zdrowotnej państwo wyciąga rękę. Czy w ciągu tych dwóch lat tak wzrosły dochody rolników? Szanowni rolnicy, zdaniem rządu, jesteście bogaczami.

Dlaczego rząd nie rozważył możliwości przeznaczenia części podatku rolnego na pokrycie składki zdrowotnej, oczywiście jednej składki od członków jednej rodziny ubezpieczonej z mocy ustawy, pozostających w jednym gospodarstwie?

Wysoka Izbo! Klub Prawa i Sprawiedliwości jest za tym, by dalej procedować nad tą ustawą, ale jesteśmy zdecydowanie przeciwni zgłaszaniu bubli prawnych, nielogicznych, niespójnych, sprzecznych z konstytucją. W zaistniałej sytuacji, by rolnicy nie musieli płacić za opiekę medyczną od 5 lutego, chcemy jednak pracować w komisjach nawet nad tym projektem.

Klub Prawa i Sprawiedliwości wnioskuje o skierowanie projektu ustawy także do Komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi, komisji, która ma prawo i obowiązek przedstawić swoje propozycje i przeanalizować zgłoszoną propozycję rządową.

Zamierzamy zgłosić poprawki do tekstu ustawy i od ich przyjęcia uzależniamy decyzję o głosowaniu nad tą ustawą. Dziękuję bardzo.

Responses are currently closed, but you can trackback from your own site.

Comments are closed.