Wystąpienie posła Jana Krzysztofa Ardanowskiego na posiedzeniu Komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi w dniu 8 grudnia 2011 r.

Wystąpienie posła Jana Krzysztofa Ardanowskiego na posiedzeniu Komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi w dniu 8 grudnia 2011 r.

Panie Przewodniczący, Panie Ministrze, Wysoka Komisjo.

Ja również przyłączam się do gratulacji i, zapewne tak jak wszyscy członkowie Komisji, liczę na dobrą współpracę, bo w dużej mierze efektywność pracy parlamentu i naszej Komisji będzie zależała od tego, ile rząd, również reprezentowany przez pana resort, wniesie spraw pod obrady parlamentu. Dlatego oczekuję na dobrą współpracę.

Nie chciałbym personalizować polityki rządu, bo cenię każdego ministra, jednak wydaje się, że trzeba patrzeć instytucjonalnie, a nie personalnie. Za przyszłość polityki wobec obszarów wiejskich i rolnictwa odpowiada rząd koalicyjny i to, czy ktoś się w tym rządzie czuje lepiej i lepiej się dogaduje z ministrem finansów, czy z kimkolwiek innym, nie jest do końca ważne. Chciałbym, żeby rząd sprawy polskiego rolnictwa, polskich obszarów wiejskich w odpowiedni sposób starał się zabezpieczać i realizować.

Utrzymując się w pewnej konwencji, którą pan minister zaproponował, chcę przejść do kilku uwag, starając się nie powielić tego wszystkiego, co było już mówione, tym bardziej że w planie pracy Komisji znajdą się wszystkie tematy, które tu poruszano, i będą przedmiotem prac Komisji w terminie ustalonym przez prezydium. Pan minister raczył stwierdzić, że przyszła WPR jest mało ambitna, że jej reforma jest pozorna, płytka i konserwuje dotychczasowe systemy. Zapewne w dużej mierze tak jest. Ale, proszę wybaczyć szczerość – jeśli za szczerość trzeba przepraszać, chociaż taka moda w tej chwili panuje – dobrze by było, żeby polscy ministrowie nie byli reformatorami europejskimi, tylko przede wszystkim zabiegali o interesy Polski, interesy tego sektora, za który odpowiadają. Chciałbym zapytać pana ministra, w jaki sposób parlament może pomóc w negocjacjach nad WPR, ponieważ to, co zaproponowała Komisja 12 października 2011 roku ,, chociaż w niektórych obszarach, np. w podejściu do małych gospodarstw, uproszczeniu pewnych rzeczy wydaje się być do przyjęcia, w zdecydowanej większości nie odpowiada interesom Polski. W jaki sposób wykorzystać polskie możliwości wpływania na opinię publiczną Europy, nie tylko przez kanał rządowy, ale również parlamentarny? Tu ktoś wspominał pana prezydenta. Słusznie. Głowa Państwa powinna być zaangażowana w walce o ważne dla Polski sprawy.

W jaki sposób możemy wesprzeć rząd polski w staraniach, żeby się nie sprawdził czarny scenariusz WPR? Jeżeli w dalszym ciągu będą utrzymane ogromne dysproporcje w płatnościach bezpośrednich, w ciemnych barwach widzę przyszłość polskiego rolnictwa i jego konkurencyjność na wspólnym rynku. Chciałbym wiedzieć również, jakie działania podejmował rząd, pan minister i w czasie prezydencji polska dyplomacja, żeby nasze postulaty, korzystne dla Polski, zrealizować? Sprawa, która wymaga przede wszystkim głębokiej analizy ekonomicznej, to zapowiedziana przez Komisję Europejską zmiana systemu płatności z SAPS na system podobny do SPS, czyli na system oparty na uprawnieniach. W jaki sposób wpłynie to na koszty funkcjonowania agencji płatniczej, ponieważ zmiana procedur i systemów informacyjnych może być tak kosztowna, że oprócz ogromnego zamieszania – tu się całkowicie nie zgadzam z posłem Borkowskim – niczego więcej nie ugramy. A poniesiemy ogromne nakłady. Wydaje mi się, że system, który Polska realizowała, wymagający może niewielkich modyfikacji, był korzystny i, mimo że wprowadzały go inne opcje polityczne niż moja, uważam za optymalny dla Polski. Kolejna kwestia – w jaki sposób resort rolnictwa zabiega o to, by przyszłe finansowanie obszarów wiejskich było wsparte nie tylko z Europejskiego Funduszu Rolnego Rozwoju Obszarów Wiejskich, ale również w ramach polityki spójności. Nad tą sprawą dyskutowaliśmy wiele lat temu i wydaje się, że rząd osiągnął jakiś konsens, zaakceptowała to także Komisja Europejska. Wsparcie obszarów wiejskich w ramach polityki spójności – rzucam tylko to hasło, ale myślę, że pan minister doskonale rozumie, o co mi chodzi.

Te trzy pozostałe sprawy, które pan poruszył, oprócz przyszłości WPR, są tak oczywiste, a propozycje nie odkrywcze, że oczekiwałbym tylko, aby konkretne propozycje ustaw jak najszybciej były gotowe.

To, że rolnicy od wielu lat są okradani przez różnego rodzaju pośredników, którzy uciekają w procedury upadłościowe, jest znanym faktem. Stworzenie więc jakiegoś mechanizmu, który by w części gwarantował zwrot pieniędzy za dostarczone produkty, a jednocześnie nie powodował patologii w postaci przerzucania przez firmy odpowiedzialności na budżet państwa, wymaga jak najszybszego zrealizowania. Prosiłbym, żeby propozycje rozwiązań ze strony rządu były jak najszybsze. Zresztą chcę przypomnieć, że wprowadzenie takiego funduszu wiele miesięcy temu zgłosił w imieniu mojej partii pan europoseł Janusz Wojciechowski.

Ubezpieczenie upraw rolnych i zwierząt gospodarskich, jest tak oczywiste, że trudno tu mówić o wymyślaniu nowych założeń. To wszystko było, trzeba to negocjować na szczeblu rządu, i, jak chcę wierzyć, pan minister Sawicki podejmuje takie działania, po czym należałoby przedstawić propozycje rozwiązań, a nie znowu opowiadać parę lat, że będziemy nad tym debatowali. Nie sądzę, żeby to był dobry kierunek w znalezieniu konkretnych rozwiązań.

Melioracja i gospodarka wodna na terenach wiejskich – to jest jeden z kluczy do przyszłości polskiego rolnictwa. Trzeba być wielkim marnotrawcą, żeby pozwolić, by ponad 90% opadów szło bezproduktywnie do Bałtyku, kiedy zatrzymana woda mogłaby służyć nie tylko celom rolniczym, ale również rozwojowi różnych funkcji pozarolniczych na obszarach wiejskich. Ale to trzeba zacząć robić, a nie mówić. Tu też oczekuję jak najszybszych rozwiązań. Nie będę poruszał innych tematów, bo z listy tych, które posłowie zaproponowali prezydium, wynika, że właściwie cały obszar zagadnień związanych z rolnictwem będzie przedmiotem debaty.

Kończąc, chciałbym uzyskać od pana ministra wiążącą odpowiedź, jakie jest stanowisko resortu i pana ministra osobiście odnośnie przyszłości GMO w Polsce, ponieważ słyszę tak sprzeczne informacje z ust pana ministra i jego współpracowników, że zaczynam się w tym wszystkim gubić. Tym bardziej że ustawa o nasiennictwie, w której próbowano tylnymi drzwiami wprowadzić GMO w Polsce, została zawetowana przez prezydenta, po czym niespodziewanie między wyborami, a ukonstytuowaniem nowego rządu propozycja dokładnie w tym samym kierunku idąca, znalazła się na stronie ministerialnej rolnictwa jako propozycja starego-nowego rządu. Chciałbym zatem wiedzieć, jakie jest stanowisko resortu w tej materii, bo od niego będzie również zależało w jakiś sposób, jak będziemy dalej tę sprawę procedowali.

Inne sprawy, zapewne tak jak każdy z posłów, będę starał się bardzo precyzyjnie zgłaszać jako zapytania do pana ministra zgodnie z procedurami przyjętymi w Sejmie i oczekiwać precyzyjnych odpowiedzi na piśmie. Bo mnie, z całym szacunkiem dla osoby, w mniejszym stopniu interesuje prywatne zdanie Marka Sawickiego, w większym, jakie jest stanowisko polskiego rządu odnośnie spraw, nad którymi debatujemy. Dziękuję bardzo.

Responses are currently closed, but you can trackback from your own site.

Comments are closed.